Leżąca na południowym brzegu Tamizy elektrownia Battersea to jeden z symboli Londynu, obiekt ma 170 metrów długości i 160 metrów szerokości, a jej kominy wznoszą się na wysokość 103 metrów a jego autorem był architekt Sir Giles Gilbert Scott. Elektrownia Battersea powstawała w dwóch etapach, pierwszą część oddano do użytku w 1935 roku, drugą między 1953-1955, po 50-latach, w 1983 roku zakład wygaszono.
Po wielu próbach, ponad dekadę temu opracowano plan zagospodarowanie obiektu, 14 października tego roku zostanie on ponownie oddany do użytku, to oznacza, że będzie można obejrzeć byłą elektrownię od środka.
Teren byłego zakładu kupiło w 2012 roku za 400 milionów funtów malezyjskie konsorcjum, modernizacja pochłonęła 9 miliardów funtów, prace podzielone zostały na 8 etapów. Dotychczas zbudowano 1 600 z planowanych 4 000 mieszkań. Luksusowe apartamenty zlokalizowane są w głównym budynku, większość z nich (około 90%) już sprzedano, ich ceny najmniejszych mieszkań typu studio to wydatek rzędu 865 000 funtów. 18 podniebnych willi – trzy- i czteroosobowych penthousów z prywatnymi tarasami rozmieszczonymi wokół wspólnego ogrodu na szczycie budynku to wydatek już 7 milionów funtów.
W olbrzymich postindustrialnych przestrzeniach dwóch hal turbin można teraz napić się kawy lub zjeść deser w jednej z kilku restauracji czy barów a także zrobić zakupy.
Swoje nowe punkty otworzą tu między innymi Ralph Lauren, Mulberry and Reiss, Uniqlo, Mango, Superdry, Swatch czy firma Apple.
Napisz komentarz
Komentarze