Funt traci w związku ze spóźnioną reakcja Borisa Johnsona na pandemię koronawirusa. Dodatkowy czynnik stanowi umacniający się dolar amerykański, na którego wzrasta globalny popyt.
Szterling traci też w stosunku do złotówki - 0,5% i plasuje się poniżej poziomu 4,90 zł. W czwartek rano kursy walut według Narodowego Banku Polskiego, wskazywały na to, że funt wciąż nie może się odbić, zaś dolar zaliczył największy wzrost – zapłacimy za niego 4,0749 zł, za franka szwajcarskiego 4,2474 zł, za euro 4,4806 zł, a za funta szterlinga 4,8984 zł.
Gubernatora Banku Anglii Andrew Bailey’a jak przyznał, przygląda się zachowaniu funta szterlinga, jednakże nie bierze pod uwagę ostatniego spadku. Bailey zapewnił, że Bank, którym kieruje zrobi wszystko, co w jego mocy, by pomóc rodzimej gospodarce.
Według szefa Bank of England, ujemne stopy procentowe prawdopodobnie zaszkodziłby kredytom bankowym i zaufaniu gospodarstw domowych.
Napisz komentarz
Komentarze