Osoby powracające do kraju z terenów gdzie ryzyko zakażenia jest duże, będą musiały wyrazić zgodę na umieszczenie w specjalnym ośrodku, gdzie przejdą kwarantannę pod opieką lekarzy. Downing Street nie zdradza lokalizacji placówki, nie zaprzecza jednocześnie doniesieniom, iż będzie to jedna z baz wojskowych brytyjskiej armii.
W środę wieczorem Minister Zdrowia Matt Hancock, poprowadził posiedzenie nadzwyczajnej rządowej komisji kryzysowej „Cobra”, w związku z brakiem zgody chińskich władz na czwartkowe loty. Tymczasem wiele osób oczekujących na powrót do domu, zwraca uwagę na inny poważny problem, który dotyka ich najbliższych. Władze Chin zezwalają na opuszczenie kraju jedynie osób z brytyjskimi paszportami, jeżeli jakiś członek rodziny – dziecko, ojciec czy matka mają podwójne chińsko-brytyjskie obywatelstwo lub tylko chińskie, muszą zostać na miejscu.
Natalie Francis, pochodząca z Yorku, dowiedziała się, że będzie musiała zostawić w Wuhan swojego trzyletniego syna, ponieważ ma chiński paszport. „Dosłownie zostałam bez słów, kiedy zadzwoniono z tą informacją”, powiedziała kobieta. Pani Francis, pracuje jako nauczyciel języka angielskiego w Wuhan, mimo iż mogłaby opuścić zagrożony region, nie zrobi tego ze względu na dziecko.
Jeff Siddle z Northumberland powiedział, że on i jego córka mają zapewnione miejsca w samolocie ale nie jego żona, która jest obywatelką Chin.
Rząd Wielkiej Brytanii naciska w tej sprawie na władze Chin, na razie bezskutecznie.
Ewakuowani Brytyjczycy przejdą kwarantannę
W czwartek pierwsi obywatele Wielkiej Brytanii przebywający w odciętym od świata mieście Wuhan, mieli powrócić do kraju, w środę późnym wieczorem brytyjski MSZ poinformował jednak, że loty mogą się opóźnić lub zostać przesunięte. Służby medyczne potwierdziły tymczasem, że od razu po wylądowaniu na Wyspach, zostaną one skierowane na dwutygodniową kwarantannę. Z powodu wybuchu epidemii wywołanej koronawirusem, w Chinach utknęło na wiele dni ponad 200 Brytyjczyków.
- 30.01.2020 08:12
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze